Dobra, może dokonałam złego wyboru jeśli chodzi o firmę od okien. Okna są cudowne i podobają mi się bardzo, kolor jest idealny, wszystko chodzi jak w zegarku, ale co się nawalczyłam o nie to moje. Miało być pięknie a wyszło jak zawsze.
W sobotę zadzwonili z Drutexu i powiedzieli, że będą z naszymi drzwiami, oknem do poprawki i prawidłowymi łącznikami w poniedziałek o 11. To ja łapię za telefon, dzwonię do szefa, że wolne biorę, bo wystąpiła sytuacja wyjątkowa i potrzebuję wolnego. W poniedziałek po 10 dzwonią Montery i mówią, że będą po 12. No to zebraliśmy się i pojechaliśmy na budowę. Dekarze pracują jak mróweczki, dach się szybko pokrywa piękną czarną dachówką Robena.

Dekarze to w ogóle śmieszne stworki
: jeden po 40-tce – skacze po łatach i kryje dachówką, drugi około 55-letni pan – szefuje i również skacze po dachu i kładzie dachóweczkę, ale najlepszy jest trzeci stworek- pan jest po 60, waży może z 55 kilo i targa wszystkie te dachówki na piętro, rozpakował 8 palet dachówki i zatargał ją na pięterko (szacun dla pana dekarza). Do tego wszyscy bardzo dowcipni, pytali nas co chwilę czy jadą Montery od okien. Oczywiście kręcili głowami jak mówiliśmy, że nadal czekamy. Mija godzina 14 a Monterów nadal nie ma, natomiast dekarze co rusz dowcipkują na temat Monterów :D zdążyliśmy się zdrzemnąć w samochodzie, poobserwować dowcipnisi jak dachówkę kładą, opalić się troszkę, a Monterów nadal nie ma.
Po godzinie 14 pojawili się… wnieśli okna, drzwi i wszystkie sprzęty, jakie mogą Monterom być przydatne. My siedliśmy sobie na ławeczce (deska z podbitki na dwóch pustakach) i patrzyliśmy jak Montery męczą się z oknem w wykuszu. Problem okna w wykuszu polega na tym, że trzeba złapać kąt 90* i przykręcić okrągły łącznik, który jest bardzo niesforny. Skręcanie tego okna zajęło Monterom 4 godziny :O
Jak tak Montery męczyły ten łącznik, my zapytaliśmy co z naszym montażem warstwowym.
Tu wstawię filmik instruktażowy jak powinien taki montaż przebiegać i na czym polega:
http://www.youtube.com/watch?v=3Wx5jdyKMAQ
Oglądaliśmy ten filmik czekając na poprawki w zamówieniu przed podpisaniem umowy w salonie Drutexu. Poza tym ja dużo czytałam o montażu warstwowym.
Ja wybrałam montaż warstwowy, bo zamówiłam okna energooszczędne i chcę mieć je porządnie zamontowane. Nie mam ochoty później wycierać pary czy zdrapywać lodu z okien, „bo montaż jest surowy”. Poczytałam i spodobało mi się rozwiązanie z taśmami paro przepuszczalnymi.
No ok. wracając do Monterów, to spytałam kiedy obrobią otwory okienne (podkreślam, że okna już są wstawione!!!) i przykleją taśmę. A oni do mnie, że oni nie będą obrabiać otworów, bo to leży w interesie inwestora. Nosz ku**a jak po naszej stronie???? Kto to wymyślił i dlaczego nikt nas nie poinformował??????? Jakaś kpina!!!!! Dalsza część dialogu:
- A kto nas miał poinformować?? – pytam grzecznie.
- No w biurze Państwu nie powiedzieli?- pyta Monter zajęty przykręcaniem łącznika do ramy okna.
Totalna konsternacja z naszej strony….
- Nie, nikt nic nie mówił.
- No wie Pani – to do mnie
– gdybyśmy mieli jeszcze otwory przygotowywać, to byśmy tu musieli 3 razy przyjechać.
- No ja tak właśnie myślałam, że przyjedziecie, przygotujecie otwory, potem za drugim razem pomierzycie, a później już montaż warstwowy. Zresztą tak jest pokazane w tym waszym filmiku, który leci w salonie.
- No wie Pani- filmik swoje a my swoje, to tylko filmik… - Mnie zatkało, a Monter całkiem poważnie…
- No to co tak to zostawicie??? – pyta małżonek mój.
- No tak bo nic innego nie możemy zrobić, bo otwory nieobrobione . – odpowiada zadowolony Monter.
- To ja wam nie zapłacę. – odpowiada małżonek.
Skończyło się na tym, że po kilku telefonach do biura i rozmowach biurowców z przełożonymi ja przejęłam telefon i powiedziałam Przełożonemu, że zaobserwowany montaż nie jest montażem warstwowym, oprócz niedbale przyklejonej taśmy (matko i córko ja bym lepiej tę taśmę przykleiła)i nie zapłacę za ciepły montaż, bo takowego nie zaobserwowałam. Pan uprzejmie wysłuchał moich argumentów (a były zabójcze) i spytał grzecznie ile jestem w stanie zapłacić. Odpowiedziałam, że za taśmę jestem w stanie im zwrócić i policzyłam, że owej taśmy zużyli za 600zł i tyle z ciepłego montażu mogą dostać (montaż surowy to 1400zł, ciepły to 1600, a surowy zaobserwowałam, więc o 1000 mniej im zapłacę). Pan się zgodził. Zresztą gdyby się nie zgodził to bym na sądową ścieżkę z nimi poszła, bo nie dam z siebie idiotki robić. Chciałam ciepły montaż, bo mam energooszczędne okna i chce mieć ciepło na tej naszej wietrznej górce, a nie żeby mi wiało spod moich energooszczędnych okien za 15 tysi.
Siedzieliśmy na budowie do 22 (od 12), ale efekt jest super. Drzwi pasują kolorystycznie do okien, a okna są przepiękne. Wynik 1000zł w kieszeni, ale montaż okien do poprawki.
Reasumując: PRZESTRZEGAM WSZYTSKICH PRZED CIPŁYM MONTAŻEM!!!!! Jeśli decydujecie się na ciepły montaż (tzw. warstwowy), to sprawdźcie czy zapewniają „full service”, tzn. jak na pokazanym filmiku. Takich filmów jest w necie multum i opisów kilkaset. Nie dajcie sobie wmówić, że obrabianie otworów okiennych jest po stronie inwestora, bo montaż zaczyna się właśnie od przygotowania (zaszpachlowania i zagruntowania) otworów okiennych. Pilnujcie żeby taśmy zewnętrzne i wewnętrzne były dobrze pozaginane na rogach, bo tamtędy będzie ciepło uciekało . Kontrolujcie i jeszcze raz KONTROLUJCIE!!!! To wasze pieniądze, a można je lepiej wykorzystać niż na poprawki.
A tu zdjęcia dachu, instalacji i drzwi i okien:
Łącznik, który dał w kość Monterom:

Ciemny orzech, mój wymarzony:

Drzwi zewnętrzne pod kolor okien (KMT z lustrem weneckim)

Dachówka położona przez stworki :D

Wykończony komin (przedsmak tynków, bo taki kolor zewnętrzne tynki będą miały):

Kable dotarły do skrzyneczki w wiatrołapie:

Piękne zwieńczenie daszku nad wejściem:

Domek w całek okazałości:

Brakuje okien dachowych, ale to w tym lub przyszłym tygodniu.
Pozdrawiam i osrzegam przed naciągaczami.
Komentarze