Schody
Dziś święto więc korzystając z wolnego dnia i pięknej pogody podjechaliśmy na budowę. Patrzymy, a tam szef ekipy zbija deski na schodach wewnętrznych. Budujemy ponad miesiąc nasz dom, a nie widzieliśmy nikogo innego przy pracy oprócz szefa ekipy. Już zaczynamy się śmiać, że to ekipa widmo, a szef sam wszystko robi dniami i nocami żeby zdążyć do 30 sierpnia.
Pogadaliśmy dziś sobie o kolejności prac i o robotach, które są konieczne do otrzymania kolejnej transzy z banku. No i jeszcze dach zrobią i będziemy się starać o kolejne pieniążki.
A'propos banku i pieniążków pozdrawiamy serdecznie Pana Michała, który załatwił nam kredyt w bardzo sprawny sposób i z ogromną dozą cierpliwości wszystko wytłumaczył.
Mam tylko zdjęcie nowych "prawie schodów", bo poza schodami nic się nie dzieje. Teraz czekamy na beton i zalewamy strop (jutro albo pojutrze), potem ścianka kolankowa i robimy dach :D
Pod schodami będzie schowek a po lewej stronie ściana oddzielająca salon od schodów.
Następna kontrola na budowie w niedzielę, wiec do zobaczenia.
Komentarze